Schroniskowe

| numer: 247 imię: Jackie płeć: kotka |
|
opis: Jackie - wychuchana koteńka, która straciła wszystko... Jackie - piękna biało-bura kotka ze zjawiskowymi seledynowymi oczami. Trafiła do schroniska po śmierci swojego poprzedniego właściciela. Młoda, 5-letnia, zadbana. I przerażona. Jest tutaj od niedawna, i praktycznie cały czas spędza zakopana pod kocykiem w klatce. Obce miejsce, dziwne miejsce, daleko od domu. Obce głosy, obce zapachy, wszystko jak z innej bajki, bajki jaką opowiada się niegrzecznym kociętom. Tylko że Jackie nie jest kociakiem, ale dorosłą panną kotką. I w niczym nie zasłużyła sobie na taką stratę - domu i Swojego Dużego. Jeśli szukasz przyjaciela na dobre i złe, spójrz w oczy Jackie, i szepnij jej, że życie się nie kończy, że jeszcze pomożesz jej uwierzyć w lepszy los - ona potrzebuje tylko nowego ciepłego domu i człowieka, który znów stanie się jej całym światem. kontakt w sprawie adopcji: Asia mail: sil_k@op.pl | |

| numer: 124 imię: Jordan płeć: kotka |
|
opis: Jordan trafiła do schroniska razem z Balbinką. Sądząc po wieku i podobieństwie obu koteczek są naprawdopodobniej siostrami z jednego miotu. Mają podobne biało-bure umaszczenie, jasnozielone oczy i charakterystyczne kropeczki na noskach: Balbinka jedną, a Jordan dwie. To urodziwa koteczka - ma śliczne pysio, oryginalne, skośne oczy, miękką, gęstą sierść, zgrabną sylwetkę – prawdziwa ślicznotka. Patrząc na nią ma się ochotę od razu wziąć ją na ręce, przytulić, poszeptać miłe słowa do różowego uszka ... Na razie jednak kotunia nienajlepiej znosi pobyt w schronisku, boi się nieznanych sobie ludzi, wzięta na ręce rozgląda się niepewnie i nie wie czy z zaufaniem się przytulić czy też lepiej schować główkę pod rękaw swetra trzymającej ją osoby i udawać, że jej tu nie ma.... Widać jednak, że jest to kot typowo domowy, którego ktoś kiedyś przytulał, otaczał opieką, kot, który znowu zaznać spokoju własnego domu. Gdy zwinie się w kłębuszek i śpi na swoim posłanku ma się wrażenie, że śni o takim właśnie domu, gdzie będzie bezpieczna i kochana. Dla Jordan szukamy opiekuna, który wie, że kot potrzebuje czasu na aklimatyzację i odnalezienie się w nowym miejscu. Szukamy kogoś, kto rozumie, że kot ma swoje emocje, czuje strach, niepewność i nie będzie od razu pierwszego dnia siadał ufnie opiekunowi na kolanach. Ten, kto serdecznościa i troskliwością zapracuje na jej zaufanie szybko zyska cudownego domownika. Jordan ma ok. 2 lat, jest odrobaczona, zaszczepiona i wysterylizowana. Kontakt do wolonariuszki: annakonarska1@tlen.pl Tel. 665.524.422 | |

| numer: 210 imię: Perełka płeć: kotka |
|
opis: "A cóż to za śliczna perełka ?" - zawołała pani wet., która przyjmowała kicię do schroniska. Kotunia trafiła tu z trójką swoich dzieci, które na szczęście znalazły już swoje domy. Perełka mieszka w trzecim boksie, to spokojna, grzeczna kicia, przyjaźnie nastawiona do innych kotów. Typowy ufny miziak uwielbiający głaskanko od czubka głowy po koniuszek ogona, drapanie pod brodą i smyranie za uszami. Mruży wtedy swoje śliczne jasnozielone oczęta i widać, że jest w siódmym niebie :-). Jest przemiłą delikatną kotką, podbija serce od pierwszej chwili. Ma spokojny charakter, będzie uroczym towarzyszem dnia codziennego, kochanym mruczącym słoneczkiem. Perełka ma ok. 3 lat, jest odrobaczona i zaszczepiona, przed pójściem do nowego domu zostanie wysterylizowana. kontakt do wolontariuszki: annakonarska1@tlen.pl, tel.665.524.422 | |

| numer: 107 imię: Niki płeć: kot |
|
opis: Kot dla doświadczonej osoby - bardzo dobrze rokuje oswojenie :) Buraska z intensywnie zielonymi oczami. Nieduża, nieśmiała, już odsuwa się od dotyku ręki. Pozwala się głaskać. Pod troskliwą opieką otworzyłaby się na człowieka. W warunkach schroniskowych to nierealne. Niki przebywa obecnie w boksie nr 2. I mimo towarzystwa dzikusków, nie dziczeje, wolontariusze próbują ją dotykać, gładzić za każdym razem, gdy są. I Niki zdaje się coraz lepiej akceptować te zabiegi, już nie ucieka, choc jeszcze pozostaje nieufna. Może ktoś da jej szansę. Dom, opiekę, cierpliwość. Miziaki idą "od ręki", takie jak Niki czekają długo. Koty dożywają 20 lat. Przed Niki wizja 18 lat w schroniskowym boksie. Kto da jej szansę, by stała się Kimś? /opis i zdjęcia: sis/ | |

| numer: 132 imię: Elzi płeć: kotka |
|
opis: Sprawa adopcji Elzi staje się pilna - rana się nie goi, kotka gaśnie w oczach. Póki nie jest za późno, spójrz na Elzi... Łagodna, przemiła i miziasta koteczka. Trafiła do schroniska z raną na karku. Opatrzona, pięknie się goi. Elzi zwraca na siebie uwagę - wielkie zielone oczy, patrzy na każdego, kto podejdzie do jej klatki. Biała krawatka, zalotna biała kreseczka na pyszczku. Niby zwykła biao-bura kotka, a niezwykła. Cicha, nie domaga się uwagi. Czeka. Prawdopodobnie nie miała łatwego życia. Łapczywie je podaną karmę, jakby na zapas, jakby pamiętając, że może jej zabraknąć... Głodna jedzenia, głodna dotyku i pieszczot. Elzi jest zaszczepiona, odrobaczona. Będzie wysterylizowana przed wydaniem do domu. /opis i zdjęcia: sis/ | |

| numer: (BN) imię: Bohun płeć: kot |
|
opis: Piękny niedostępny. Bohun zwraca uwagę swoim wyglądem - dorodny kocur o niezwykłej urodzie. Niestety jest dzikusem, zabranym z podwórka na kastrację. Byłby ozdobą domu wychodzącego. Będzie żył obok człowieka, pozostanie niezależny. Kocurek jest wykastrowany, zaszczepiony. /opis i zdjęcia: sis/ | |

| numer: 142 imię: Bławatka płeć: kotka |
|
opis: Biało-czarna śliczna koteczka, przebywa w boksie nr 2. Niestety wymaga pracy na początek - nieśmiała, kot dla doświadczonej osoby. To jeden z takich kotów, które pozornie przezroczyste, zamknięte w sobie, czekają na odkrycie. Wcześniej, póki przebywała w szpitaliku, dawała się głaskać, dotykać, zero agresji, tylko łagodność. Po przeniesieniu na ogólny boks "zdziczała" wśród dzikusów. Ale to raczej kot domowy, rokujący oswojenie. Kicia jest zaszczepiona, wysterylizowana. Bławatka dostała ładne imię - oby wiosna przyniosła jej szczęście. /opis i zdjęcia: sis/ | |

| numer: 030 imię: Luna płeć: kotka |
|
opis: Luna - czarna, drobna i delikatna koteczka. Niedługo minie rok odkąd trafiła do schroniska. Młoda, bo ok. 3 letnia kotka, wrażliwa, przestraszona. Chciałaby zaufać człowiekowi, chciałaby być kochaną, ale strach jest zbyt silny. Luna szuka domu odpowiedzialnego, z doświadczeniem. Takiego, którego nie przestraszy i nie zrazi to, że będzie się bała, że schowa się pod łóżko czy zaszyje w kąciku. Luna potrzebuje kochającego, troskliwego domku, który da jej czas, by mogła znowu zaufać, pokonać strach. Lunka jest łagodna, nie używa do obrony ząbków, czy pazurków - kiedy się boi, wtapia się w posłanko, kładzie po sobie uszka i czeka, cała napięta, zestresowana. Własny dom, dobry opiekun - tak niewiele jej trzeba by mogła odzyskać radość życia. Luna jest wysterylizowana, odrobaczona i zaszczepiona. /opis i zdjęcia: Ania/ | |

| numer: 170 imię: Pucia płeć: kotka |
|
opis: Pucia-Misia, kotka po zmarłej. Mieszka w klatce. Często chowa się w wiklinowym koszyku. Buźkę ma słodką, okrągłą, z pufkami. I oczy niesamowite, jasnoseledynowe, ogromne. Biało-bura, z przewagą bieli. Sierść nieco zaniedbana, mimo pufek, Pucia jest wychudzona. Koteńka ma niejasny charakter, raz się mizia i ciekawsko spogląda na człowieka, nagle potrafi pacnąć łapą - już dość. Ot, chrakterna panna co to na swoim chce postawić. Ponieważ jest od niedawna w schronisku, być może reaguje tak na stres obcego miejsca. Jeśli zakochasz się w seledynowych oczach Puci, daj jej szansę... /opis i zdjęcia: sis/ | |

| numer: 210 imię: Perełka płeć: kotka |
|
opis: "A cóż to za śliczna perełka ?" - zawołała pani wet., która przyjmowała kicię do schroniska. Kotunia trafiła tu z trójką swoich dzieci, które na szczęście znalazły już swoje domy. Perełka mieszka w trzecim boksie, to spokojna, grzeczna kicia, przyjaźnie nastawiona do innych kotów. Typowy ufny miziak uwielbiający głaskanko od czubka głowy po koniuszek ogona, drapanie pod brodą i smyranie za uszami. Mruży wtedy swoje śliczne jasnozielone oczęta i widać, że jest w siódmym niebie :-). Jest przemiłą delikatną kotką, podbija serce od pierwszej chwili. Ma spokojny charakter, będzie uroczym towarzyszem dnia codziennego, kochanym mruczącym słoneczkiem. Perełka ma ok. 3 lat, jest odrobaczona i zaszczepiona, przed pójściem do nowego domu zostanie wysterylizowana. kontakt do wolontariuszki: annakonarska1@tlen.pl, tel.665.524.422 | |

| numer: 141 imię: Makatka płeć: kotka |
|
opis: Mała koteńka, drobniutka, początkowo przerażona schroniskiem, schowana pod kocem, chudziutka. Stopniowo zaczęła się otwierac na ludzi. Teraz to piękny kot. Zrobiła duże postępy. Reszta należy do domu, o ile taki w końcu się znajdzie. Makacia czeka już tak długo... Makatka jest spokojna, nie ma w niej cienia agresji. Lubi głaskanie, jest ciekawa otoczenia. Raczej powinna być jedynaczką - panicznie boi się innych kotów. Ma około roku, może półtora, wyglada jak 8-miesięczny kociak. Ślicznie umaszczone pysio, piękne złociste oczy. Na dniach będzie sterylizowana. Najważniejsze, by kicia znalazła szybko dom i opiekę. Nie pozwól jej zgasnąć... /opis i zdjęcia: sis/ | |

| numer: 120 imię: Packa płeć: kotka |
|
opis: Packa jest młodziutką kotusią niespełna roczną. Znaleziona na dworze, nie wiadomo dlaczego tam się znalazła bo to najsłodsza przylepa. Gdy widzi człowieka leci w te pędy by się przywitać, bo Packa bardzo lubi mizianki i przytulanki. Wesoła i zabawowa koteczka, pełna życia i wigoru. Marzy już o swoim domku i swojej kanapie, by wreszcie być już u siebie. Ma dosyć schroniskowej egzystencji, bo przecież miejsce takiej młodej kotuni jest w swoim wyjątkowym domu, który będzie księżniczkę rozpieszczał. Nie pozwól by Packa straciła chęć życia, ofiaruj jej dom. Packa jest odrobaczona i zaszczepiona, przed wydaniem zostanie wysterylizowana. Kontakt w sprawie adopcji: Jowita etka@o2.pl | |

| numer: 223 imię: Aleksander Wielki płeć: kot |
|
opis: No i co tak patrzysz? Boisz się mnie? wszyscy się boją, bo jestem wielki. Przysuń rękę, przecież Cię nie zjem. O, tak, poobcieram sie trochę. Co? Zdziwiona? Że niby jak duży, to już nie może być fajny?, ech, ludzie, ludzie... Rozmiar Aleksandra rzeczywiście może skofundować. Wielka, wręcz kwadratowa głowa, silne, długie łapy, potężny tułów. Mimo młodego wieku ok. 2 lat to jest kot jak się patrzy! A do tego miziak i mruczydło, choć oczywiście nie można sobie pozwalać na za dużo, pracownicy schroniska mówią, że potrafi przywołać do porządku ;) Niczym książę - Aleksander pozwala się podziwiać i rozpieszczać. Teraz z pewnością jeszcze bardziej złagodnieje, bo został już wykastrowany. Przez kilka dni schroniskowej kwarantanny pokazał, że nie lubi innych kotów, nie będzie dzielił się zainteresowaniem, w końcu... dzielone z kimś panowanie nad człowiekiem to nie to samo, co władza absolutna, prawda? Kontakt do wolontariusza: ingac@interia.pl | |

| numer: 137 imię: Telma płeć: kotka |
|
opis: Telma trafiła do schroniska z malutkimi dziećmi. Odchowała je, została wysterylizowana, zamieszkała w szpitaliku w kociarni. Nie jest chora, po prostu tam czuje się najlepiej i najswobodniej. Seledynowe oczy Telmy patrzą mądrze na każdego wchodzącego, a potem zaczyna się swoisty taniec: podstawianie główki pod rękę człowieka, przewracanie się na plecki, pomiaukiwanie. Kiedy tylko poczuje zainteresowanie jej kocią osóbką, nie może usiedzieć na miejscu, tak bardzo się stara, żeby ktoś ją pokochał i dał jej dom już na zawsze. Wciąż jeszcze ma nadzieję... Kontakt do wolontariusza: ingac@interia.pl | |

| numer: 003 imię: Laleczka płeć: kotka |
|
opis: Bura piękność o wielkich zielonych oczach. Laleczka do schroniska trafiła w maju 2008 roku. Na początku uznana za pół- dzikuska. Kotka uciekająca od człowieka. Ale Laleczka jest poprostu bardzo wystraszona, to kot który na nowo musi nauczyć się ufać. Kot który potrzebuje cierpliwego człowieka który poswięci jej tygodnie na oswojenie się z nowym domem, nową sytuacją. Laleczka potrzebuje dużo miłości i cierpliwej ręki. Jeśli takie dostanie, ma szansę stać się burą damą na włościach. Czy znajdzie się dom który da szansę Laleczce? Który pokocha ją bezwarunkowa mimo iż jest wsytraszonym kotem. Laleczka nie będzie się od początku miziać ale kto wie? W kochanym i wyrozumiałym domu powinna się otworzyć i zaufać, być może niejednego zaskoczy i odda miłość jaką otrzyma. Daj szansę Laleczce, nie pozwól kolejny rok siedzieć jej w schronisku, spraw by przestała być niewidoczna. Kicia jest wysterylizowana, zaszczepiona i odrobaczonba. Ma trzy lata. kontakt w sprawie adopcji: Jowita mail: etka@o2.pl te. 600856710 | |

| numer: 147 imię: Acera płeć: kotka |
|
opis: Nikt nie wie, że taki kot jest w schronisku. Acera ma własny świat, ukryty pod kożuszkiem, leżącym na polowym łóżku. Nie wiadomo nawet czy wstaje, czy cokolwiek je. Bo ile razy wejdziesz do boksu widzisz tylko niewielkie wybrzuszenie przykurzonego kożuszka. A pod spodem ona, w kolorze stali, panicznie usiłująca się schować. Jednak wystarczy tylko dotknąć, pogłaskać i znika przerażenie i smutek, Acera poddaje się z lubością pieszczotom ludzkich rąk. Co z tego, że jedno oczko ma zamglone, widocznie koci katar i jej nie oszczędził, ale przecież nie w ślepkach jest serce i miłość do człowieka. Jeśli nikt nie zwróci uwagi na brudny kożuszek, Acera zniknie. Już znika, jest chudziutka, bardzo potrzebuje własnego domu. Acera jest zaszczepiona i wysterylizowana. Kontakt do wolontariusza: ingac@interia.pl | |

| numer: 217 imię: Plamek płeć: kot |
|
opis: Jeden czarny kot, drugi czarny kot, trzeci, czwarty... tyle ich w pierwszym boksie łódzkiego schroniska. To płochliwy Piotruś, to kocia dama Luna, ten wrzeszczący to Maksiu. A to wciśnięte w kącik? Siedzę w boksie, tarmoszę tych, którzy pchają się na kolana, głaszczę bardziej nieśmiałych, staram się poznać nowych i przywitać z tymi, które już znam. W końcu czarne futerko znika z kącika, podchodzi do mnie, delikatnie się ociera. Powoli dotykam główki, złote oczy przymykają się z rozkoszy, na jednym spostrzegam ciemniejszą plamkę, łapki zaczynają ugniatać powycierany dywanik. Ale już nadbiega Bura Banda, też chce być choć chwilkę pomiziana. Odwracam się, czarne ciałko odchodzi ze spuszczoną głową, wskakuje na łóżko, zamiera w półleżącej pozycji. Znów pozostało tylko czekanie. Plamek się nie narzuca, nie rozpycha, nie tańczy, żeby pokazać, jaki z niego fajny kot. Chyba traci już nadzieję na własny dom. A szkoda. To kot przyjaciel, nienachalny i nieabsorbujący, ale zawsze obecny, przybędzie na każde zawołanie. Może jednak ktoś wypatrzy go w kłębowisku czarnych plam pierwszego boksu? /opis i zdjęcia: Inga/ | |

| numer: 138 imię: Edmund płeć: kot |
|
opis: Edmund został przyniesiony do schroniska w piękne, sobotnie popołudnie jako kot bezdomny, ale przeczy temu piękne, niespotykanie gęste futro i przerażenie w oczach, gdy trafił do kociarni. Potężny, zdrowy, zadbany i "wypasiony", musiał mieć dom. Został od razu wykastrowany, przy okazji usunięto mu większość ząbków, były w bardzo złym stanie. Ale Edmundowi - jak większości kotów - to nie przeszkadza, lepiej nie mieć ząbków, niż mieć bolące. Teraz Edmund będzie czekał na swojego cżłowieka. Pewnie długo, bo nie jest młodzikiem, ma pewnie około 8-10 lat, tak przynajmniej powiedziała pani doktor na podstawie tych zniszczonych nieszczęsnych zębów. Jeśli wiek został określony poprawnie, Edmund ma przed sobią jeszcze drugie tyle życia. Czy przyjdzie mu spędzić je do końca w schronisku? Kontakt do wolontariusza: ingac@interia.pl | |

| numer: 209 imię: Terry płeć: kot |
|
opis: Terry to kolejny zadbany domowy kot - znaleziony na ulicy i przywieziony do schroniska. Po przyniesieniu na kociarnię trząsł się ze strachu jak osika. Podobno czarno-białe koty pochodzą z bajki. Tak pisze Terry Pratchett w swoich książkach. Kocio dostał imię na cześć tego angielskiego pisarza, jak talizman - na szczęście - by szybko trafił do czyjegoś serca i odnalazł ciepło w nowym domu. Terry jest kocurkiem ok. 2-3 letnim, wykastrowanym, zaszczepionym. Wręcz pachnie domem... kontakt do wolontariusza w sprawie adopcji: Asia sil_k@op.pl | |

| numer: 089 imię: Grini płeć: kotka |
|
opis: Grini to prawdziwa gratka dla miłośników kociej urody. Ma rzadko spotykane dymne umaszczenie, przepiękne jasnozielone oczy, grację i wdzięk egzotycznego kota. Naprawdę nie można od niej oderwać oczu. Koteczka mieszka w schronisku już ponad pół roku, ale do niedawna trudno ją było zauważyć, bo cały czas siedziała na wybiegu schowana w budce drapaka. Z rzadka można ją było popodziwiać, i co najwyżej z drugiej strony siatki schroniskowego boksu, gdy podchodziła do misek. Wydawało się, że nie uda się trafić do jej serduszka i sprawić, żeby znowu nabrała zaufania do ludzi. Tymczasem, ku naszej wielkiej radości, od kilku tygodni coś się w Grini przełamuje. Nie ucieka przed ludźmi, pozwala blisko podejść do siebie, gdy je lub drzemie w koszyku. Smakołyk (np. pachnąca pierś z kurczaka) podsunięty do pyszczka szybko przełamuje lody :-). W nagrodę za takie przyjemności ludź zostaje zaszczycony możliwością pogłaskania i posmyrania Grini po główce :-). Widać, że kotunia nabiera zaufania do ludzi, odzyskuje spokój i poczucie bezpieczeństwa. Już nie chowa się, śpi wygodnie wyciągnieta w koszu, nawet gdy obok kręci się człowiek, wygląda na spokojną, odważniejszą. Znowu chce zaufać, żyć bez strachu i wiecznego ukrywania się ... Teraz bardzo, bardzo potrzeba jej dobrego, serdecznego domu, w którym miłość opiekuna do końca uleczy jej serduszko skołatane niedobrymi przeżyciami. Grini ma ok. 3 lat, jest zaszczepiona i odrobaczona, przed wydaniem do nowego domu zostanie wysterylizowana. kontakt do wolontariuszki: annakonarska1@tlen.pl tel.665.524.422 | |

| numer: 145 imię: Kajka-Bambi płeć: kotka |
|
opis: Kajka - Bambi - po raz drugi w schronisku Kotka została adoptowana ze schroniska wiosną, miała na imię Bambi. Dlaczego wróciła? czyżby już zbliżał się sezon wakacyjny i domowe pieszczochy stają się zbędnym problemem? Przymilna, młoda, śliczna kotka o złotych oczach i pięknym umaszczeniu. Po otwarciu klatki pchała się na ręce z taką siłą, że ciężko było zamknąć drzwiczki. Przeniesiona do boksu czuje się bardzo nieszczęśliwa, nie przepada za innymi kotami, warczy, nie śpi, czuwa. Na policzku koteczki jest ranka i wyskubane futerko, zostało to zdezynfekowane, dlatego sierść jest zabarwiona na żółto. Kotka czeka na swojego człowieka, oby zjawił się szybko. Kajka jest zaszczepiona, wysterylizowana. Kontakt do wolontariusza: ingac@interia.pl | |

| numer: 161 imię: Emilka płeć: kotka |
|
opis: Emilka to taki kot-trzpiot, mały wariatuńcio. W schronisku bardzo brakuje jej obecności człowieka, więc gdy tylko jakiś ludź pokazuje się na horyzoncie to kicia jest wniebowzięta. Od razu pędzi się przywitać, tańczy koło nóg trzy razy szybciej niż przeciętny kot, wskakuje na kolana i z zaaferowania delikatnie podgryza, gdy uzna, że człowiek nie poświęca jej 100% swojej uwagi. Jak się już nacieszy miziankami to uspokaja się, ale cały czas jest blisko i pilnuje, żeby inne koty nie dostały czasem za dużo pieszczot. Jest wyjątkowa w swoim rodzaju, naprawdę rozbrajająca :-). Przypuszczamy, że gdy zamieszka w swoim domu i będzie mieć człowieka dla siebie przez cały czas nie będzie tak zachłanna na czułości i zainteresowanie. Wydaje się, że powinna być jedynaczką, bo chyba byłaby zazdrosna o drugiego kota, który zabierałby jej część uczuć opiekuna. Ona potrzebuje być najważniejsza i jedyna :-). Emilka jest młodą, ok. dwuletnią kotunią, zaszczepioną i odrobaczoną. kontakt do wolontariuszki: annakonarska1@tlen.pl, tel. 665.524.422 | |

| numer: (BN) imię: Harry płeć: kot |
|
opis: Harry to jeden z ok. trzydziestu kociaków jakie przebywają obecnie w łódzkim schronisku. Prześliczny, grzeczny, słodki. Ginie w gromadzie kocich dzieci, w bezimiennej, anonimowej masie przedszkolaków. Niektórzy ludzie przychodzący do schroniska patrzą na te maluchy trochę jak na pluszaki, biorą je "dla dziecka" jakby to były zabawki :-(. A przecież powinno się pamiętać, że adopcja takiego kociaka wymaga często większego trudu i zaangażowania niż przygarnięcie dorosłego kota. Opieka nad nim to nie tylko pełna miska i miękkie posłanko - to również włożenie serca i uwagi w to, żeby z takiego malucha wyrósł szczęśliwy dorosły kot o zdrowej psychice. Stanie się taki wówczas gdy będzie od pierwszego dnia traktowany jak pełnoprawny domownik, a nie pluszowa zabawka. Zabawki szybko potrafią się znudzić, czasem zaczynają przeszkadzać, gdy okazuje się, że mają swoje potrzeby albo powodują wydatki. Zdarza się wtedy, że kociak wzięty ze schroniska pod wpływem impulsu "bo taki malutki i słodki" ... po kilku miesiącach trafia do niego z powrotem ... Przemyślana adopcja oznacza, że człowiek bierze odpowiedzialność za przygarnięte zwierzę na kilkanaście lat - bo tyle żyje przeciętny kot. Harry jest wyjątkowo śliczny, pewnie szybko wpadnie komuś w oko. Oby miał szczęście trafić na odpowiedzialnego opiekuna z sercem i wyobraźnią. Nie mamy nic przeciwko domom z dziećmi - takie kocie dziecko najczęściej świetnie dogaduje się z ludzkim dzieckiem :-). Pod warunkiem, że rodzice potrafią nauczyć swoje pociechy właściwych relacji ze zwierzakiem i pokazują jak wygląda odpowiedzialna opieka. Szukamy Harremu (podobnie jak i innym maluchom) najwspanialszego domu pod słońcem. Domu, w którym będzie bardzo kochany i wyrośnie na wspaniałego, mądrego kota. kontakt do wolontariuszki: annakonarska1@tlen.pl, tel.665.524.422 | |

| numer: 221 imię: Julek płeć: kot |
|
opis: Gdyby opis Julka trzeba było zawrzeć w kilku słowach to brzmiałyby one: "Julek to mądry kot dla mądrego człowieka". To kocio, który ma za sobą kilka lat życiowych doswiadczeń i widać to w jego spojrzeniu. Dla miłośników kotów, którzy cenią w kocie ich duszę, a nie tylko wygląd i urodę taki kot to prawdziwa gratka. Z takim kotem jak Julek rozmawia się o życiu i on wszystko rozumie ... Nie wiemy skąd trafił do schroniska, jaki był jego poprzedni dom, ale po jego zachowaniu w stosunku do człowieka widać, że był dobrze traktowany, kochany. Lgnie do ludzi, widać, że do prawdziwego szczęścia potrzeba mu człowieka, serca, przytulenia. Nie potrafi bez tego żyć. Komuś, kto otworzy dla Julka dom i serce kocio odwdzięczy się przywiązaniem i miłością. Jest przemiły, spokojny, zrównoważony. Uwielbia leniuchowanie, wylegiwanie się na słoneczku, ale największą radością dla niego jest bliskość człowieka. Julek ma ok. 4 lat, jest zaszczepiony, odrobaczony, wykastrowany. Mieszka w boksie nr 1. kontakt do wolontariuszki: annakonarska1@tlen.pl, tel. 665.524.422 | |

| numer: 205 imię: Honey płeć: kotka |
|
opis: Honey to wyjątkowa ślicznotka, o pięknym umaszczeniu tricolor. Z wpisu w schroniskowym zeszycie przyjęć wiadomo, że koteczka została znaleziona na jednej z łódzkich ulic. To domowa kicia, czyściutka, zadbana, grzeczna - co robiła poza domem ?. Może komuś przeszkadzała w wyjeździe na wakacje i wyrzucił ją z domu, a może się zgubiła ? Na razie kotunia jest na kwarantannie, będzie do adopcji za dwa tygodnie. Ma ok. 2 lat, jest wysterylizowana, zaszczepiona. kontakt do wolontariuszki: annakonarska1@tlen.pl, tel. 665.524.422 | |

| numer: 170 imię: Pucia płeć: kotka |
|
opis: Pucia-Misia, kotka po zmarłej. Mieszka w klatce. Często chowa się w wiklinowym koszyku. Buźkę ma słodką, okrągłą, z pufkami. I oczy niesamowite, jasnoseledynowe, ogromne. Biało-bura, z przewagą bieli. Sierść nieco zaniedbana, mimo pufek, Pucia jest wychudzona. Koteńka ma niejasny charakter, raz się mizia i ciekawsko spogląda na człowieka, nagle potrafi pacnąć łapą - już dość. Ot, chrakterna panna co to na swoim chce postawić. Ponieważ jest od niedawna w schronisku, być może reaguje tak na stres obcego miejsca. Jeśli zakochasz się w seledynowych oczach Puci, daj jej szansę... /opis i zdjęcia: sis/ | |

| numer: (BN) imię: Edgar płeć: kot |
|
opis: Piękny duży biało-bury kocur o ciekawym umaszczeniu. Puchaty, śnieżnobiały, prześliczny. Kotuś jest wystraszony schroniskiem i człowiekiem i ucieka od ludzkiej ręki. Ale nie gryzie, nie prycha, poprostu sytuacja w jakiej się znalazł spowodowała że unika ludzkiej ręki. W swoim własnym domu, gdy kocio nabierze zaufania do godnego do tego człowieka, napewno stanie się wesołym i szczęśliwym kotem. Edgar mimo iż ma dwoje oczy na jedno oko nie widzi, ma wadę, nie wiadomo jaka była jego przeszłość i co spowodowała tę ułomność. Ale kotuś wyśmienicie sobie radzi.Tak jakby nic mu w niczym nie przeszkadzało. Edgarek ma 5 lat, jest zaszczepiony, odrobaczony i wykastrowany. Jest czystym i kuwetkowym kotem. Jeśli chcesz podarować mu dom i miłość zaadoptuj Edgara. /opis i zdjęcia: Jowita/ | |

| numer: 080 imię: Kornel płeć: kot |
|
opis: Kornel do tej pory mieszkał w małym mieszkaniu z wieloma innymi kotami. A tak bardzo chciałby mieć człowieka tylko dla siebie. Po trafieniu do schroniska nie mógł się odnaleźć, siedział wciśnięty pod półkę w boksie. W tej chwili coraz śmielej wychodzi, spaceruje po boksie, odrobinkę jeszcze nieufny, ale wystarczy chwilka cierpliwości wolontariusza i już Kornel kładzie się na pleckach, wystawia brzuszek do głaskania. Szczupły, zwinny, widać, że chciałby się bawić i psocić, w końcu jest jeszcze młodziutki. Nie rozumie, że schronisko nie jest miejscem radosnych zabaw, inne koty nie chcą się z nim ganiać, więc Kornel snuje się bo boksie, coraz bardziej znudzony, coraz bardziej zrezygnowany. /opis i zdjęcia: Inga/ | |

| numer: 087 imię: Ozorek płeć: kot |
|
opis: Ozorek to kotek, który swoje imię zyskał dzięki śmiesznemu zwyczajowi wystawiania języczka z buzi. Wygląda tak uroczo, że nie sposób mu się oprzeć. Kocurek ma płochliwy charakter, jednak nie jest kotem dzikim. W swoim domu na pewno nabrałby zaufania i pokochał nowego właściciela całym swoim kocim serduszkiem. Ten kotek to wyzwanie dla osoby, która przekona go, że człowiek jest dobry i nie zrobi krzywdy. Nagrodą za takie wyzwanie będzie zaufanie Ozorka, które jest bezcenne. Kocurek jest zdrowy, wykastrowany, zaszczepiony i odrobaczony. Umie korzystać z kuwetki. Jest przyjacielski w stosunku do innych kotów. /opis i zdjęcia: Ania/ | |

| numer: 025 imię: Denis płeć: kot |
|
opis: Denis jest kotem, który mieszkał całe swoje życie w skupisku kotów w małym mieszkaniu. Nie był dopieszczany, oswajany, pielęgnowany tak jak trzeba. Z tego względu jest kotem płochliwym, nieufnym. Kotem, który nie rozumie, ze człowiek jest dobry i można mu zaufać. Możliwe, ze Denis czułby się dobrze w domu, w którym mógłby być sobą i nie będzie się od niego oczekiwać wchodzenia na kolanka i spania w łóżku. Z czasem, kiedy nabierze zaufania, jego zachowanie może się zmienić. Denisek jest wykastrowany, zaszczepiony i odrobaczony. Umie korzystać z kuwety. /opis i zdjęcia: Ania/ | |










